You are currently viewing Ile ważą Twoje marzenia?

Ile ważą Twoje marzenia?

Oglądasz „życie” innych na facebooku czy instagramie. Perfekcyjne dzieci, idealne ciało, śniadanie królowej, facet zasypujący kwiatami, nowe auto, wakacje na Zanzibarze…
Na swoje ciało nawet nie chcesz patrzeć, Twoje posiłki są dalekie od tych fikuśnych owsianek czy modnych brejek z chia, to co oni mają jest poza Twoim zasięgiem.Czy na pewno tak jest?
Może czas spojrzeć na siebie łaskawszym okiem? Twoje ciało nie jest bez wad, ale na pewno nie jest tak złe jak o nim myślisz! Skacze mi ciśnienie gdy czytam w komentarzach jak określacie swój wygląd. Nie oglądaj się na modelki i celebrytki, zadbaj o swoje ciało, ubierz się tak by podkreślić zalety sylwetki. Każdy je przecież ma. Tylko czemu mało kto je u siebie widzi? Szukaj zalet, a nie wbijasz bezmyślnie wzrok w mankamenty. Bądź ich świadom, to wystarczy. Pracuj nad nimi jak chcesz i kiedy chcesz, nie bądź jednak ich więźniem.

dsc_0696
Kilka dni temu wrzuciłam zdjęcie na facebooku, na którym razem z Anią i Agnieszką spędzałyśmy czas na basenie. Lokalizacja zdjęcia- Zanzibar. Dostałam kilkanaście wiadomości, pytania ile na to wydałam i komentarze „zazdroszczę”.
Chciałam się zrelaksować i poczuć jak na wakacjach, tu i teraz. Ze względu na finanse i inne niuanse wybrałyśmy Mszczonów pod Warszawą. Nie egzotyczne wyspy! Zrobiłyśmy sobie babski wyjazd i kilka godzin bawiłyśmy się obłędnie! Naładowałam baterie jak na tygodniowych wczasach.
„One wychodzą za mąż, ja nawet nie mam do kogo się przytulić…” A wyszłaś gdzieś do ludzi? Masz gdzie poznać księcia na białym rumaku? Siedzisz w robocie, potem w domu, nie spotykasz się z ludźmi, to jak masz kogoś poznać?
W dobie internetu szczęściu można dopomóc… Ale z tym uważaj, nie szukaj na siłę. On się sam znajdzie, pod warunkiem, że nie zamkniesz się w domu niczym księżniczka w wieży. Może czas na jakąś kawę, albo kilka kaw? 😉

dsc_0981

Kiedyś oglądałam profesjonalne, piękne, kobiece zdjęcia pewnej znajomej dziewczyny i biadoliłam, że też bym tak chciała. Patrzyłam na jej zdjęcia półtora roku zanim zrobiłam krok. Zazdrościłam ponad 450 dni i nocy, zamiast ruszyć tyłek do fotografa. Wolałam patrzeć jakie ona ma piękne zdjęcie niż cokolwiek zrobić. Co mnie ograniczało? Kilka stówek czy moje lenistwo? Lenistwo. Oczekiwanie na to, że to samo się spełni. Już nie czekam na nic, straciłam za dużo czasu. Działam.

dsc_1003

Z własnego doświadczenia powiem Ci, że lepiej odkładać pieniądze niż marzenia na „wieczne nigdy”.  Często podziwiamy innych, sami nie robiąc nic. Nie ograniczają nas pieniądze, a my sami.
Czasem by znaleźć się w wymarzonym miejscu musimy coś poświęcić. W wielu przypadkach wystarczy znaleźć chęci i czas. Tego drugiego masz dostatek, ale go nie marnuj. Zwłaszcza na oglądanie się za innymi.

dsc_0771

Sesja odbyła się dzięki uprzejmości Termy Mszczonów. Ciepła woda jak na Zanzibarze 😉 I to pod chmurką.
Zdjęcia Agnieszka Skowrońska
Pomoc i najlepsze towarzystwo Ania
Kostium Ewa Michalak
Żaden jednorożec nie ucierpiał podczas zdjęć.

dsc_0931

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karolina Anilorak
Karolina Anilorak
3 lat temu

Juz znalazlam odpowiedz na swoje pytanie;)powodzenia:)

Karolina Anilorak
Karolina Anilorak
3 lat temu

Witam serdecznie, pięknie Pani wygłąda a strój cudny, proszę podpowiedzieć gdzie mogę coś podobnego nabyć?super wysokie majtki ładnie zbierają co trzeba, bardzo to apetyczne, pozdrawiam

Nieidealna Anna
4 lat temu

Ewa bardzo udana sesja i sama nie wiem co podziwiać apetyczna ciebie czy przepieknego jednorożca ? uważam, ze do realizowania marzeń tez trzeba dorosnąć, w moim przypadku pomogła wyprowadzka i zmiana otoczenia. Po prostu zaczelam robić to o czym zawsze marzylam ?

Akasza
5 lat temu

Hah, miałam to samo dość długo 🙂 Zawsze zazdrościłam tym wszystkim alternatywnym modelkom z fejsa (instagrama nie miałam, sorki). Obserwuję ich chyba z 200 i z każdym zdjęciem zachwycałam się mocniej ale też i mocniej budziło się we mnie takie pragnienie że „ja tez tak bym chciała”. W końcu stwierdziłam, że napatrzyłam się już wystarczająco długo i skoro nie trzeba mieć wyśrubowanych umiejętności i doskonałych technicznie zdjęć, to co mnie powstrzymuje?
I najlepsze jest to, że jak tylko na to wpadłam, to dzień później założyłam stronę. Do tej pory nie wierzę, że tyle czasu nie przyszło mi to do głowy i traciłam czas na wzdychania zamiast coś zadziałać.
W ogóle nie wiem czy zmieniłaś coś w ustawieniach bloga, ale okazało się że mój blogger Cię sam odobserwował i jakoś z tydzień temu przypomniało mi się, że był ktoś taki jak Ewa, kogo bardzo dobrze mi się czytało a tu bam, nie ma. Dobrze wiedzieć, że jednak jesteś i życzę dalszych sukcesów w rozwoju 🙂
Jeśli chciałabyś wiedziec co mi się tam z marzeń zrodziło, to zapraszam o tu >Akasza . Tylko ostrzegam, że dość alternatywnie 🙂

Katarzyna Seredin-Kolarczyk

Pięknie 🙂 Teraz, jak za oknem 5 stopni i deszcz z jeszcze większą przyjemnościa patrzy się na takie zdjęcia <3

TwojeDIY Kasia
5 lat temu

Obłędne zdjęcia, boska Ewa i sama prawda. Marzenia się spełnia!